utworzone przez Marzena Mańturz | lis 2, 2019 | Wdrażanie zmiany, Zmiana
Zdarzyło Ci się, że postawiłeś przed sobą jakiś cel, a potem zaniechałeś jego realizacji? Pewnie nie raz taka sytuacja miała miejsce. Zdarza się, że decydujemy się na podjęcie jakiegoś wyzwania, a potem z różnych powodów nie kontynuujemy jego realizacji. Jak tego uniknąć? Co zrobić, aby zwiększyć prawdopodobieństwo realizacji naszych postanowień?
Cel to podstawa
Skąd on się bierze i co sprawia, że pojawia się w naszym życiu potrzeba wprowadzenia zmian? Motywacja do podjęcia wyzwania może być wewnętrzna lub zewnętrzna. Do wprowadzenia zmiany może skłaniać nas rodzina, znajomi, moda lub sytuacja w jakiej się znaleźliśmy. Możemy też sami być źródłem motywacji. Umiejscowienie motywacji ma zasadniczą rolę w realizacji celu. Im bardziej uwewnętrzniona jest motywacja, tym większe prawdopodobieństwo, że zrealizujemy cel. Realizacja wyzwań, jakie przed sobą stawiamy, najczęściej jest procesem rozłożonym w czasie. Podczas tej realizacji doświadczamy różnych trudności i napotykamy na przeszkody, które mogą nas zniechęcić. Wtedy z pomocą przychodzi nam motywacja. Jeśli wypływa ona z naszego wnętrza i jest wystarczająco wysoka, pomaga nam przetrwać te trudniejsze momenty i poradzić sobie z kryzysami. Cel, jaki obieramy powinien odzwierciedlać nasze potrzeby, ale jednocześnie być tak sformułowany, aby jego realizacja była możliwa. Jeśli na przykład założymy sobie, że w przyszłym miesiącu wystartujemy w maratonie, a dotąd nie biegaliśmy i nie uprawialiśmy żadnego sportu, może okazać się, że nasz start w maratonie zakończy się porażką, a nie o to nam przecież chodzi. Jak zatem wybierać cele, aby miały one szansę na pozytywny finał?
Najkorzystniej formułować cel według metodologii SMART. Oznacza to, że cel powinien być:
- konkretny – sformułowany prosto, jasno i zrozumiale
- mierzalny – posiadający wskaźniki, po których poznamy, czy go osiągnęliśmy
- ambitny – atrakcyjny na tyle, abyśmy chcieli go realizować
- realny – możliwy do realizacji i adekwatny do naszych aktualnych możliwości
- określony w czasie – z jasnym terminem realizacji
Przyjrzyj się celom, jakie przed sobą stawiasz. Czy zawsze uważnie je formułujesz? Czy są to ważne dla Ciebie sprawy, czy raczej powinności lub po prostu luźne pomysły? Kiedy stawiasz przed sobą wyzwanie, zadbaj o to, aby miało ono szansę na realizację. Każdy pomysł, który uda Ci się zrealizować wzmacnia Ciebie i Twoją samoocenę. Każda porażka prędzej, czy później odbija się negatywnie na samopoczuciu i obrazie siebie.
Jak wspierać realizację celu?
- Osadź cel w osobistych wartościach
Wyzwanie, które przed sobą stawiamy powinno być dla nas ważne. W przeciwnym razie, każda sytuacja, która stanie na drodze do jego realizacji, może doprowadzić do rezygnacji. Trudności z pewnością się pojawią. Jeśli jednak cel będzie dla nas ważny, podejmiemy wysiłek, aby poradzić sobie z tymi trudnościami i konsekwentnie realizować przyjęte założenia.
- Podziel cel na mniejsze części i stosuj strategię małych kroków
Duże cele z reguły są bardzo rozległe i rozłożone w czasie. Warto podzielić je na mniejsze części. Każda z nich może wtedy stać się odrębnym celem, który łatwiej zaplanować i zrealizować. Na jednym ze szkoleń, w którym uczestniczyłam prowadząca na początku zadała pytanie: „Jak zjeść słonia?”. Prawidłowa odpowiedź brzmiała: „Po kawałku”. Wiele wyzwań może wydawać się trudnych, wręcz niemożliwych do realizacji. Dzieję się tak wtedy, gdy myślimy o finalnym efekcie, który niekiedy faktycznie bywa bardzo dużym wyzwaniem. Jeśli to wyzwanie podzielimy na mniejsze części, zwykle okazuje się możliwe do podjęcia, a realizacja poszczególnych jego części może dawać wiele satysfakcji.
- Korzystaj ze wsparcia środowiska
Kiedy wprowadzamy w naszym życiu jakąś zmianę, musimy liczyć się z koniecznością podjęcia wysiłku. Uczymy się wtedy nowych rzeczy, przekraczamy swoje granice, jesteśmy narażeni na trudności i porażki. Wtedy szczególnie ważna jest możliwość sięgania po wsparcie. Oczywiście pierwsze co przychodzi nam do głowy, to wsparcie osób bliskich, które mogą pomóc w trudnych chwilach. To bezwzględnie ważne, aby na drodze do celu nie być osamotnionym. Pisząc o wsparciu mam na myśli również wsparcie w sensie zasobów środowiska. Z pewnością łatwiej nam rzucić palenie, kiedy jesteśmy otoczeni przez osoby niepalące. Łatwiej nam uczyć się pływać, kiedy mamy basen w swoim miejscu zamieszkania, niż kiedy musimy do niego daleko dojeżdżać. Zasoby środowiska mogą nam sprzyjać, warto przyjrzeć się temu, z czego możemy skorzystać w swoim otoczeniu.
Różnimy się stylem działania i podejmowania decyzji. Jedni wolą planować, inni działać pod wpływem impulsu. Z pewnością mierząc się z nowym wyzwaniem i jedni i drudzy przekonają się, że przygotowanie odgrywa znaczącą rolę w realizacji celów, zwłaszcza tych większych. Trudno podjąć duże wyzwanie, jak np. zmiana pracy, zmiana miejsca zamieszkania, czy macierzyństwo i nie przygotować się do tego.
- Wydziel czas i przestrzeń
Na nowe działania warto mieć czas i przestrzeń w sercu i głowie. Nowe wyzwania to nowe działania, które wymagają czasu. Jeśli chcemy uprawiać sport, musimy wydzielić czas na treningi, jeśli chcemy uczyć się języka obcego, poza czasem na lekcje, będzie pewnie potrzebna otwartość na nową wiedzę. Nie robiąc w życiu miejsca na zmianę, możemy czuć się przytłoczeni i zagubieni. Możemy być wtedy bardziej narażeni na pokusy odpuszczania sobie i chętniej rezygnować z tego, co zaplanowaliśmy.
Osiągane sukcesy warto docenić. W każdy nowy krok wkładamy trud. Jeśli więc udaje nam się zrobić kolejne kroki przybliżające nas do upragnionego efektu, warto siebie nagrodzić. Ważne, aby nagroda nie była w sprzeczności z Twoim celem. Jeśli chcesz schudnąć, nie nagradzaj się ciasteczkiem. Wybierz inne nagrody, które będą dla Ciebie równie atrakcyjne, ale nie będą oddalać Cię od efektu, do którego dążysz.
Dlaczego warto docenić siebie?
Stawanie w obliczu wyzwań nie jest łatwe i z pewnością wymaga znacznego wysiłku. Wymaga także dużej odwagi. O tym często zapominamy. Jeśli więc masz na tyle odwagi, aby wprowadzać zmiany do swojego życia, nie stać w miejscu i stawiać przed sobą cele, doceń to. Myśl o sobie z szacunkiem i podziwem, ponieważ na nie zasługujesz. Wiara w siebie i swoje możliwości odgrywa istotną rolę w wyznaczaniu sobie celów. Natomiast osiąganie ich, przekłada się na wzrost samooceny i wiary w osobistą skuteczność. To system naczyń połączonych. Warto o tym pamiętać. Zwłaszcza, gdy mamy ochotę z czegoś zrezygnować.
utworzone przez Marzena Mańturz | maj 22, 2019 | Proces zmiany, Wdrażanie zmiany, Zmiana
Podobno w życiu nie ma nic bardziej pewnego niż zmiana. Nasze życie pędzi jak oszalałe. Wciąż spotykamy się z nowymi sytuacjami, ludźmi, wyzwaniami. Niektóre z wyzwań stawiamy przed sobą sami, a niektóre pojawiają się nagle, zaskakują nas i mobilizują do radzenia sobie z nimi. Bez względu na to, czy są to cele które sami chcemy osiągnąć np. nauczyć się języka obcego, czy raczej trudności jakie nas spotykają jak np. utrata pracy, wszystkie z nich wiążą się ze zmianą. Oznacza to, że są procesami i w związku z tym wymagają czasu. Przypomnij sobie jakąś zmianę, której dokonałeś, cel który zrealizowałeś. Ile czasu Ci to zajęło? Miesiąc, pół roku, rok a może kilka lat? Pewnie w zależności od tego, jak duże było to wyzwanie, jego realizacja zajęła odpowiednio dużo czasu.
Jak wygląda proces zmiany?
Zastanawiasz się pewnie, czemu nie możemy wprowadzać zmian szybciej? Czemu skutecznie wprowadzane duże zmiany zajmują nawet kilka lat? Zmiana jest procesem, który ma swoją dynamikę. Nie można tego procesu przyspieszyć, gdyż jest on bardzo złożony. Wiąże się z naszą gotowością, motywacją, sytuacją w jakiej się znajdujemy. Warto znać jego strukturę. Łatwiej wtedy rozumieć to, co dzieje się z nami, gdy doświadczamy zmiany.
Dokonując zmiany przechodzimy przez następujące po sobie etapy:
Etap prekontemplacji – w tym stadium większość ludzi opiera się zmianie. Najchętniej nie zmienialiby siebie, ale rzeczywistość, która ich otacza. Jeśli podejmują jakiekolwiek kroki ku zmianie, najczęściej robią to za namową osób bliskich, które bardziej zauważają problem, niż one same. Na tym etapie nie docenia się korzyści wynikających ze zmiany, za to przecenia się jej koszty. Stąd szybko znajduje się wiele argumentów przekonujących, iż nie należy niczego zmieniać.
Etap kontemplacji – na tym etapie ludzie uznają, że mają problem i zaczynają poważnie myśleć o jego rozwiązaniu. Podejmują działania zmierzające do zrozumienia swojej trudności oraz poznania możliwych sposobów radzenia sobie z tą sytuacją. Nie są jednak jeszcze gotowi do wprowadzenia zmiany. Zmiana wiąże się bowiem zarówno z korzyściami, jak i z kosztami. Zdarza się, że na tym etapie pozostają przez dłuższy czas, czekając na tzw. „magiczny moment”, który pozwoli im rozpocząć działanie.
Etap przygotowania – przechodząc do tego etapu ludzie zaczynają koncentrować się na rozwiązaniu, a nie na problemie. Stąd więcej myślą o przyszłości, niż o przeszłości. Planują działania i podejmują próby ich wdrażania. Choć są zaangażowani w działanie, nie zawsze w pełni czują, że pokonali swoje wątpliwości. Stąd często potrzebują wsparcia i poszukują argumentów za tym, że cel jaki przed sobą postawili jest właściwy.
Etap działania – jest dobrze zauważalny przez otoczenie, gdyż następuje wyraźny krok w kierunku celu. Jest to etap wymagający najwięcej czasu, zaangażowania i energii gdyż wiąże się z realizacją przygotowanego wcześniej planu.
Etap podtrzymania – jest niezwykle ważny. Przejście do działania nie oznacza bowiem pewnej zmiany zachowania. Uzyskane na poprzednich etapach efekty wymagają podtrzymania. Wiąże się to z zapobieganiem nawrotom i zaniechaniom, które mogą się pojawić zwłaszcza w trudniejszych momentach, kiedy nie jesteśmy przygotowani na długotrwały wysiłek.
Etap rozwiązania – jest ostatecznym celem wszystkich ludzi podejmujących zmianę. Nowy sposób działania jest ugruntowany, nie wymaga już wysiłku i nie jest podatny na kryzysy i zagrożenia.
Skoro życie jest zmianą, z pewnością w tym momencie stoisz przed jakimś wyzwaniem lub jesteś w trakcie jego realizacji. Na jakim etapie procesu zmiany jesteś? Co jeszcze przed Tobą? Mam nadzieję, że przybliżenie procesu zmiany pomoże Ci w skutecznej realizacji swojego celu. Duże znaczenie we wdrażaniu zmiany przypisuje się bowiem informacjom i świadomemu postępowaniu. Wiąże się to również ze znajomością samego procesu zachodzenia zmian.
Skuteczna zmiana
Skuteczność wprowadzania zmian zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest właściwe przejście przez wszystkie etapy procesu zmiany. W literaturze można spotkać informacje, że osoby dokonujące zmian samodzielnie średnio trzy lub cztery razy przechodzą przez cykl zmiany aż osiągną cel, czyli trwałą zmianę. Dzieje się tak najczęściej dlatego, że na którymś z etapów zatrzymują się lub cofają do stadiów wcześniejszych pod wpływem niepowodzeń. To może zniechęcać, prawda? Skuteczną zmianę charakteryzuje jednak wyciąganie wniosków z przeżytych doświadczeń. Dlatego osoba, która będąc w procesie zmiany cofnęła się do etapu poprzedzającego, wyciągając wnioski ze swoich doświadczeń ma znacznie większe szanse na efektywną zmianę niż osoba, która tej zmiany w ogóle nie podjęła. Warto zatem rozpoczynać zmiany, stawiać przed sobą cele i podejmować wyzwania. Nawet jeśli procesy zmiany, przez które przechodzimy nie są idealne i tak mogą przybliżyć nas do upragnionego celu.
utworzone przez Marzena Mańturz | maj 22, 2019 | Praca, Work-life balance, Wypalenie zawodowe
Czujesz się zmęczony i przeciążony? Brak Ci sił, aby z zaangażowaniem wykonywać obowiązki zawodowe? Sprawdź, być może cierpisz na wypalenie zawodowe.
Czym jest wypalenie zawodowe?
Najbardziej popularna definicja wypalenia zawodowego autorstwa Christiny Maslach mówi, iż „wypalenie jest psychologicznym zespołem wyczerpania emocjonalnego, depersonalizacji oraz obniżonego poczucia dokonań osobistych, który może wystąpić u osób, które pracują z innymi ludźmi w pewien określony sposób”.
Termin „wypalenie” wprowadził w 1974 roku psychiatra Herbert Freudenberger. Obrazował on obserwowane w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku zjawisko nadmiernego obciążenia psychicznego pracowników sektora usług społecznych, którzy stopniowo tracili energię i motywację do pracy. Początkowo mówiono o zjawisku wypalenia tylko w odniesieniu do zawodów społecznych, wymagających intensywnych kontaktów z ludźmi. W latach 90-tych rozszerzono koncepcję wypalenia na inne zawody, poza sektorem usług społecznych, a współcześnie mówi się już o tym, że wypalenie może występować również w sytuacjach niezwiązanych z pracą zawodową i dotyczyć innych ról życiowych.
Po czym poznać, czy dopadło nas wypalenie?
Są trzy obszary, na których można zaobserwować objawy wypalenia zawodowego: emocjonalne wyczerpanie, depersonalizacja oraz obniżone poczucie dokonań osobistych. Emocjonalne wyczerpanie rozumiane jest jako poczucie nadmiernego obciążenia emocjonalnego, przemęczenia, pustki uczuciowej, braku energii psychicznej i fizycznej. Depersonalizacja to negatywne postawy w stosunku do pacjentów, klientów, uczniów, wychowanków. Skłonności do traktowania ich w sposób obojętny, bezosobowy, przedmiotowy, cyniczny lub pogardliwy. Obniżone poczucie dokonań osobistych przejawia się natomiast w tendencji do negatywnego oceniania własnej pracy, zawodowych umiejętności i dokonań. Obniżenia osobistego zaangażowania zawodowego, osobistych osiągnięć lub obniżonej satysfakcji zawodowej.
Czynniki ryzyka – co sprzyja pojawieniu się wypalenia zawodowego?
Nie każdy aktywny zawodowo człowiek jest narażony na pojawienie się u niego syndromu wypalenia zawodowego. Wyodrębniono czynniki sprzyjające powstawaniu wypalenia zawodowego, związane zarówno z samym miejscem pracy i jego strukturą organizacyjną, jak i pracownikiem jako takim. Wśród czynników związanych z pracą zauważa się zwłaszcza:
- stresory związane z pracą jak np.: obciążenie pracą, presja czasu, konflikt ról i niejasność ról związana z brakiem informacji niezbędnych do właściwego wykonania pracy oraz brakiem jasności co do celu pracy i zakresu odpowiedzialności
- stresory wynikające ze specyfiki pracy z ludźmi jak np.: bezpośredni kontakt z klientami, ich liczba, waga ich problemów, konfrontacja z cierpieniem, śmiercią, agresją
- brak zasobów jak np.: brak wsparcia ze strony przełożonych i współpracowników, brak informacji zwrotnych, brak autonomii, nieadekwatne wynagrodzenie, ograniczone możliwości rozwoju zawodowego
Nie każdy człowiek w jednakowym stopniu jest narażony na to aby doświadczać wypalenia zawodowego. Wyodrębniono dwie grupy czynników związanych z samym pracownikiem, mających znaczenie dla wystąpienia wypalenia:
- czynniki osobowościowe takie jak: niski poziom odporności psychicznej, zewnętrzne umiejscowienie kontroli, bierne lub unikowe strategie radzenia sobie ze stresem, niska samoocena, wysoki poziom neurotyzmu
- postawy wobec pracy a w szczególności wysokie, nierealistyczne oczekiwania wobec pracy
Jak zapobiegać wypaleniu zawodowemu?
Nie zawsze mamy wystarczający wpływ na organizację miejsca i sposobu w jaki wykonujemy nasze obowiązki zawodowe. Chcąc uchronić się przed wypaleniem zawodowym warto więc przede wszystkim zadbać o siebie. Wybrać odpowiednie dla siebie techniki radzenia sobie ze stresem, które pomogą nam zadbać o naszą formę. Powinny one uwzględniać zarówno relaks ciała, jak i umysłu. Kiedy jesteśmy w trudnych sytuacjach ważne jest również wsparcie społeczne. Mogą nam go udzielić nasi bliscy ale także współpracownicy. Ważne jest również zachowanie równowagi między pracą a pozostałymi sferami życia, czyli tzw. work-life balance.
utworzone przez Marzena Mańturz | maj 22, 2019 | Praca, Zmiana pracy
Znam przynajmniej dwa podejścia do tego zagadnienia: stała aktywność i monitorowanie swojego statusu na rynku pracy lub czekanie do ostatniej chwili z nadzieją, że „jakoś to będzie”.
Przezorny zawsze ubezpieczony
Raz na jakiś czas spotykam się z przekonaniem, że dobrze jest stale poszukiwać pracy, być otwartym na nowe propozycje, wypatrywać szans i okazji na nową, lepszą posadę. Jest to ciekawa strategia. Z pewnością daje ona osobie, która ją stosuje poczucie bycia na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku pracy. Stwarza możliwości reagowania na pojawiające się interesujące propozycje. Niestety taka stała aktywność ma również swoje koszty. Wymaga bowiem dużo czasu i energii. Pracownik, który chce stosować tę strategię musi mieć stale aktualne cv, systematycznie przeglądać serwisy z ofertami pracy, prowadzić intensywny networking oraz odbywać rozmowy kwalifikacyjne. Jak widać jest to sporo zajęć, z których cześć wymaga solidnego przygotowania. Stosowanie tej strategii wiąże się również z innym ważnym aspektem, brakiem wystarczającego zaangażowania i osadzenia w pracy, którą aktualnie się wykonuje. Trudno przecież być w stu procentach zaangażowanym w wykonywane aktualnie obowiązki, przy jednoczesnym dużym zaangażowaniu w stały monitoring rynku pracy.
Jakoś to będzie
Skrajnie odmienna strategia polega na ignorowaniu ewentualnych sygnałów inspirujących do poszukiwania nowego zajęcia i czekaniu na rozwój wypadków do ostatniej chwili. Pozwala ona z pewnością na pełne zaangażowanie w wykonywane aktualnie obowiązki, jednak stawia nas w bardzo niekomfortowej sytuacji, kiedy nagle dowiadujemy się o reorganizacji firmy lub likwidacji naszego stanowiska pracy. Oczywiście sytuacja utraty pracy na ogół jest zaskoczeniem, powoduje szok i niedowierzanie. Niemniej jednak mówi się o tym, że przed tym wydarzeniem można zaobserwować symptomy, które powinny wzbudzić naszą czujność i skłonić do refleksji nad naszą sytuacją zawodową. Ignorowanie tych symptomów np. plotek na temat planowanej reorganizacji miejsca pracy lub własnego niezadowolenia i braku satysfakcji z wykonywanych obowiązków, nie jest dobrym pomysłem. Prędzej, czy później znajdziemy się w sytuacji, kiedy zmiana pracy może stać się jedynym wyjściem z sytuacji.
W samą porę
Pracę możemy zmieniać z wielu powodów. Można tych powodów upatrywać na zewnątrz np.: w obowiązkach, warunkach zatrudnienia, współpracownikach, instytucji dla której pracujemy. Szereg powodów wiąże się jednak z nami i naszym spełnieniem zawodowym. Często zdarza się bowiem, że rozstajemy się z naszym miejscem pracy z powodu konfliktu wartości. Zarówno my, jak i organizacje zmieniamy się, dojrzewamy, przeobrażamy i to, co nam wcześniej odpowiadało, przestaje nas satysfakcjonować. Zdarza się wtedy, że występujące po sobie sytuacje, które są dla nas nie do zaakceptowania, skłaniają nas do emocjonalnego zareagowania i odejścia z pracy z dnia na dzień. Choć takie rozwiązanie jest na ogół bardzo spójne z naszymi odczuciami w danym momencie, z perspektywy czasu bywa oceniane negatywnie przez osoby, które z niego skorzystały. Jak zatem postąpić, skoro trudno nam identyfikować się z miejscem, w którym pracujemy i angażować w pełni w jego działania?
Skierować energię na szukanie nowego miejsca dla siebie będąc nadal zatrudnionym. Warto pamiętać o tym, że zmiana pracy to proces, który wymaga czasu. Zwłaszcza jeśli potrzebujemy zmiany nie tylko miejsca pracy, ale również zawodu. Może zdarzyć się, że nasza zmiana zawodowa będzie wymagała uzupełnienia kwalifikacji, zdobycia uprawnień lub przynajmniej minimalnego doświadczenia. Wszystkie te działania najczęściej wiążą się z inwestycjami finansowymi, tym bardziej, kiedy je podejmujemy potrzebujemy źródła dochodu. Warto więc nie rezygnować z niego zbyt pochopnie. Kiedy szukamy nowej pracy będąc nadal zatrudnionym, korzyści możemy odnieść nie tylko my, ale również nasz aktualny pracodawca. Pracownik zaangażowany w satysfakcjonujące cele jest zdecydowanie bardziej produktywny. Może wnieść do zespołu nowe pomysły, zainicjować działania, a na wykonywane przez siebie obowiązki spojrzeć z innej perspektywy.
Zdarza się również, że rozważanie odejścia z pracy, dokonanie swego rodzaju audytu własnych zasobów oraz możliwości dostępnych na rynku pracy, skłania nas do pozostania u dotychczasowego pracodawcy. Jednak decyzja o kontynuacji zatrudnienia poprzedzona takim solidnym namysłem, inspiruje nas zwykle do zmiany w sposobie wykonywania dotychczasowych zadań. Pozwala na nadanie im nowego znaczenia, które zapewni nam możliwość ponownego odczuwania satysfakcji z pracy.